RPG@UG: Forum Gier Fabularnych Uniwersytetu Gdańskiego
 
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Dead but dreaming
 
Strony: [1]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Sesja 29.VIII.2011 - Pierwsza po Side QueÂście  (Przeczytany 2054 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
Jovaen
Wszechwybraniec
Ulubieniec Chaosu
*********
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 459


To ja jestem RPG-UG


Zobacz profil
« : Sierpień 30, 2011, 18:18:49 »

Recenzje, anyone? DostaÂłem trochĂŞ po dupie od was, po zakoĂączeniu sesji. "Konstruktywna krytyka" dosÂłownie zwaliÂła mi siĂŞ na Âłeb, w sile tysiÂąca+ ton tejÂże. BolaÂło. JeÂżeli macie jakieÂś przemyÂślenia (a mam nadziejĂŞ, Âże tak jest) odnoÂśnie tego

a) jak byÂło
b) dlaczego tak byÂło
c) jak zrobiĂŚ, Âżeby byÂło lepiej

to piszcie. Osobiœcie sam wyci¹gn¹³em wiele przemyœleù i wniosków.


Nie zaÂłapaÂłem siĂŞ, Âże jest tak Âźle, dopĂłki nie skoĂączyliÂśmy. TrochĂŞ mnie to kopnĂŞÂło, to milczenie (poza niemilczeniem Heli i "Nie, nigdy nie kÂłamiĂŞ" Disposable89 ).

StaraÂłem siĂŞ, Âżeby byÂł mindfuck. Czy byÂło go za duÂżo, zwaÂżywszy Âże caÂły Side Quest opieraÂł siĂŞ na mindfucku? BijĂŞ siĂŞ w pierÂś - tak. Czy - mimo to - siĂŞ udaÂł? Abaddon wydawaÂł siĂŞ poruszony, a przy Âśmierci jego matki zalegÂła naprawdĂŞ dÂługa i powaÂżna cisza. Czy epizod z Miragliano byÂł naciÂągany? Tak, chyba byÂł. Co z epizodem altdorfskim? I czy postulujecie pozostanie w roku 2530, czy mam to odkrĂŞciĂŚ?

Serio, na to ostatnie mam juÂż plan, a WhtMnk i Ash podzielili siĂŞ ze mnÂą spostrzeÂżeniami. Ale jeÂżeli ktoÂś ma coÂś jeszcze do dodania...

BĂŞdzie wiĂŞcej akcji - musi byĂŚ. SzczĂŞÂśliwie, onegdaj mi to wychodziÂło, wiĂŞc bĂŞdzie lepiej.


Moje b), czyli "dlaczego". Moje przewiny i ocenê ogóln¹ pokrótce opisa³em powy¿ej. Zwalê te¿ trochê (trochê) na ró¿ne czynniki zewnêtrzne.

- Pierwsza moja sesja po przerwie.
- Pogoda - syf, zaduch i jeszcze raz syf. JakoÂś nie sprzyja graniu.
- Ash przez czêœÌ sesji nie mia³ co robiÌ - siedzia³ wiêc, podsycaj¹c (jak to ma w stylu) brak dyscypliny, huncwot jeden
- NierozwiÂązana kwestia Grup: MiÂśHaribo nie bardzo wiedziaÂł kim graĂŚ i jak (a jego Imho jeszcze nie zostaÂł wprowadzony). OgĂłlny zamĂŞt, odnoÂśnie tego, kto jedzie na front, kto nie, i co dalej robimy - i co robimy z von Gleichem (patrz niÂżej).
- Martin nawaliÂł.
- Tromm nawaliÂł - WhtMnk graÂł dwiema postaciami.
- TrochĂŞ za duÂżo ludzi. (WiĂŞc w sumie nie wiem, jakby siĂŞ graÂło, gdyby Martin i/lub Tromm nie nawalili... CzyÂżby olewactwo co niektĂłrych byÂło, koniec koĂącĂłw, bÂłogosÂławieĂąstwem? -.-).


Czy byÂło na tej sesji coÂś dobrego?

Ufam, ¿e nie by³o a¿ tak tragicznie - sesje "póŸnej Grupy Monte Myrmidio" (jak to okreœli³ Ash) posysa³y jeszcze bardziej. Nikt nie zasn¹³ (). I dyskutowaliœmy po drodze o pewnych kwestiach, wiêc nie obesz³o was to ca³kiem. Wolty scenariuszowe wprawia³y was w niejakie zdziwienie, a zdziwienie i konsternacja nie s¹ z³e (o ile siê ich nie nadu¿ywa). Jak podoba³ siê wam pomys³ z cesarzow¹ Frit¹? Inne pomys³y?

Ach, i - last but not least - witamy w naszej radosnej gromadce Asha. Fajnie, ¿e do nas wróci³. Gdy tylko do³¹czy³ do gry - kopn¹³ sesjê na wy¿szy poziom fajnoœci, mimo i¿ - si³¹ rzeczy - wszystkiego nie ogarnia³. Well done.
Zapisane
disposable89
Akolita kultu
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 9



Zobacz profil
« Odpowiedz #1 : Sierpień 30, 2011, 18:42:41 »

Po pierwsze nie uwaÂżam wcale Âżeby byÂło tak Âźle jak piszesz. Co wiĂŞcej, mnie siĂŞ bardzo podobaÂło, moÂże poza tym wybijaniem i gwaÂłceniem rodziny Magnusa - to byÂło troche zbyt straszne jak dla mnie Ale fajnie Âże ciÂągle musieliÂśmy rozkminiaĂŚ gdzie jesteÂśmy i dlaczego, i czy naprawdĂŞ czy tylko we Âśnie.

Co do Miragliano - nie wiem czy ten epizod byÂł naciÂągany, ale fajnie siĂŞ skoĂączyÂł - "obudziliÂśmy siĂŞ" w krytycznym momencie, dokÂładnie jak w prawdziwym Âśnie. JeÂśli chodzi o FritĂŞ cesarzowÂą i rok 2530 to wolaÂłabym chyba Âżeby i to okazalo siĂŞ snem... ale niekoniecznie, bĂŞdzie co ma byĂŚ

Zgadzam siê, ¿e fajnie, ¿e Ash do³¹czy³ i choÌ generalnie zgadzam siê te¿, ¿e podzia³ na grupy jest potrzebny, to uwa¿am ¿e w wiêkszej grupie jest przynajmniej bardzo weso³o Chichot
Zapisane
Ash
Naczelny Lurker Stada
Wtajemniczony kultu
**
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 154



Zobacz profil
« Odpowiedz #2 : Sierpień 30, 2011, 19:36:46 »

A wiec tak - wiêkszoœÌ odnoœnie sesji powiedzia³em Kubie w drodze powrotnej, powtarzaÌ siê nie mam zamiaru. Ale ¿eby nie by³o - jestem przeciwny pozostawaniu w roku 2530. G³ównie dlatego, ¿e du¿o ciekawiej dla mnie bêdzie powróciÌ do 2521 i próbowaÌ nie dopuœciÌ do wydarzeù z '30, ni¿ tu³aÌ siê bez pomys³u po timelinie w którym szczytem osi¹gniêÌ bêdzie epic last stand przeciwko niezwyciê¿onym hordom Chaosu.

Co do kwestii mordu i gwaÂłtu teÂż miaÂłem obiekcje, chociaÂż bezpoÂśrednio mnie nie dotyczyÂł. Nie jestem jakimÂś purytaninem, ale IMO sÂą granice tego co na sesjach powinno byĂŚ, a co nie.

Cytuj
na mindfucku [...] zdziwienie i konsternacja nie sÂą zÂłe
Wszystko z umiarem.

Cytuj
w wiĂŞkszej grupie jest przynajmniej bardzo wesoÂło
Ach, erpegowa koœÌ niezgody - klimat vs zabawa. Moj¹ opiniê Kuba zna - lubiê przerost czêœci weso³ej nad czêœci¹ fabularn¹. Od nieprzyjemnych rzeczy jest 'real', RPG ma byÌ rozrywk¹. Jakbym chcia³ cierpieÌ w RPG, to zainteresowa³bym siê raczej Wampirem:Maskarad¹ czy reszt¹ WODu. St¹d te¿ mój powrót - zainteresowa³a mnie opcja "Front - wiêcej akcji, mniej intrygi" gdzie jakiœ tekst czy inne podœmiechujki nie psuj¹ przesadnie klimatu. W odró¿nieniu od mistyczno onirycznych klimatów, gdzie jedno s³owo (ser? ) potrafi zepsuÌ ca³y mroczno-¿a³obny klimat.

PodziaÂł oczywiÂście jest potrzebny chociaÂżby ze wzglĂŞdĂłw organizacyjnych (zgranie 8 osĂłb na jedno miejsce, jeden czas to koszmar), aczkolwiek wymagaÂłby od niektĂłrych nieco czĂŞstszego poruszania ÂżuchwÂą. Wiem, Âże to nie zawsze przychodzi Âłatwo, ale sceny jak 6 niemĂłw pod drzwiami Reinholda nie sÂą nice.

Cytuj
DostaÂłem trochĂŞ po dupie od was, po zakoĂączeniu sesji. "Konstruktywna krytyka" dosÂłownie zwaliÂła mi siĂŞ na Âłeb, w sile tysiÂąca+ ton tejÂże. BolaÂło.
Powiem publicznie - ja tu nie jestem od tego, ¿eby mówiÌ jak by³o zajebiœcie - od tego masz resztê ferajny, ju¿ oni znajd¹ ka¿dy pozytyw i o nim wspomn¹. Ja zamiast tego wytykam Ci wszystkie (w moim mniemaniu) niedopatrzenia i b³êdy tak, ¿ebyœ zacz¹³ coœ z nimi robiÌ. Inaczej spoczniesz na laurach zajebistoœci swoich sesji. I nie zaprzeczaj, ¿e takie podejœcie nie dzia³a, bo ca³a drogê powrotn¹ ¿eœ rozkminia³ co robiÌ dalej. A ¿e boli? Jak boli to roœnie, jak powtarza³ mój wuefista z LO.*

DoœÌ prawdopodobne ¿e chodzi³o mu o przyrost masy miêœniowej, a nie bóle egzystencjalne, ale kto to wie...
Zapisane

Shapes in shadow
a glint of steel
the silence steals my happy life
Martin
Komandor Orderu MaÂłego Fanatyka
Wtajemniczony kultu
**
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 133



Zobacz profil
« Odpowiedz #3 : Sierpień 30, 2011, 20:35:46 »

co robimy z von Gleichem (patrz niÂżej).

Nie wiem co dzia³o siê na dwóch sesjach gdzie mnie nie by³o, ale zasadniczo von Gleich mia³ ocipieÌ, lub byÌ dalej kierowany jako NPC grupy "intrygowej". (Przy czym mam nadziejê, ¿e Mistrz zauwa¿y³, i¿ szaleùczy fanatyk trochê zmieni³ siê w trakcie przygody... zw³aszcza, ¿e powa¿nie zgwa³cono mu mózg - wci¹¿ pozostaje s³u¿bist¹, wci¹¿ jest paranoikiem no i oczywiœcie wci¹¿ nie znosi Bodoniego, ale od wrzeszczenia i rzucania kl¹tw przeszed³ do wœciek³ego zaciskania zêbów i uwa¿nej obserwacji.)

Tak czy siak, zgodnie z wczeÂśniejszymi planami, Adalbert von Gleich pozostaje w dyspozycji Mistrza Gry, albo wykonujÂąc swÂą robotĂŞ jako bohater niezaleÂżny, albo teÂż jako pensjonariusz Wielkiego Hospicjum.

Ja tymczasem zaj¹³bym siê podci¹ganiem cech tej ciapy, sier¿anta Schwalbe. (Swoj¹ drog¹, ile doœwiadczenia mu siê nale¿y za dzia³ania von Gleich'a?)
Zapisane

Tromm
Woj Chaosu
***
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 227


WAAAAGH!!!


Zobacz profil
« Odpowiedz #4 : Sierpień 31, 2011, 12:52:04 »

Oj tam, Jovie, na pewno nie by³o tak Ÿle. Nie by³em na sesyji samej, co prawda, ale œmiem wysun¹Ì teoriê, ¿e znowu by³o za du¿o osób. Przerabialiœmy ju¿ ten temat i wyci¹gnêliœmy wnioski, nie pope³niajmy ju¿ tych b³êdów

Jov, sam widzisz, Âże wiedzieliÂśmy z Martinem co robimy nie przychodzÂąc. Jak zjebanie byÂś siĂŞ czuÂł, gdyby byÂło jeszcze gorzej, niÂż niby byÂło?

Ma³y offtop: kolejna sesja jest w weekend, nie mylê siê? Chcia³bym do³¹czyÌ. I jeszcze jedna rzecz: w dziale warhammerowym jest nowy w¹tek "Œwiat Warhammera". Osobom zainteresowanym realiami M³otka, które lubi¹ te¿ podyskutowaÌ na ró¿ne tematy, zapraszamy do zajrzenia.

Zapisane

"Barbarism is the natural state of mankind," the borderer said, still staring somberly at the Cimmerian. "Civilization is unnatural. It is a whim of circumstance. And barbarism must always ultimately triumph."
Abaddon
Wtajemniczony kultu
**
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 173



Zobacz profil
« Odpowiedz #5 : Wrzesień 04, 2011, 10:36:48 »

Tromm poprosiÂł mnie dzisiaj o krĂłtkÂą relacjĂŞ z sesji, wiĂŞc napisaÂłem mu co siĂŞ dziaÂło. WklejĂŞ to, gdyby ktoÂś jeszcze chciaÂł wiedzieĂŚ/przypomnieĂŚ sobie co i jak.

generalnie wyszlismy ze snu i krecilismy sie w kolko
bo caly czas wracalismy na polane
wiesz, wyszlismy ze snu, Viktusa zabil Chaos (spalil sie)
ale zanim splonal, powiedzial, ze Olaf to Angus, ze nie wiadomo co kombinuje, ale ze na pewno cos zlego itd.
i powiedzial, ze musimy odnalezc Viktusa w tym Âświecie
nie wiadomo gdzie jest Viktus ani Olaf
ruszylismy z tej polany, nasze konie byly juz przygotowane do drogi, mimo ze nikt z nas sie nimi nie zajmowal
wsiedlismy na konie i ruszylismy w strone rzeki Rejk
troche ujechalismy
i trafilismy na kislevski step zamiast nad rzeke Rejk
czyli wch***j dalej
okazalo sie, ze to dom Magnusa
rodzine Magnusa i jego sluzbe powybijali Douganie, czyli stepowi najezdzcy
nie wiadomo czemu, bo nigdy nie atakowali grodĂłw bez powaznego powodu
wszyscy rozpruci, ciala porozwieszane na Âścianach, na palach itd., kobiety z porwanymi ubraniami, zgwalcone i zarÂżniĂŞte
chyba 12 Dougan zostalo w tym grodzie
smiali sie, pili itd.
wszyscy chcieli zaatakowac ich z zaskoczenia z ÂłukĂłw, proc itd.
ale zdazyli strzelic 1 salwe i Magnus ruszyl na nich, bo musial pomscic rodzine i nie mogl juz czekac
prawie ich wybilismy, ale ktorys d¹³ w róg i chwile pozniej wparowalo jeszcze kilkunastu z ³ukami
dlatego zaczelismy bronic sie w jednym z domow
Ulliana chciala ostrzelac ich z okna, ale zobaczyli jÂą, wystrzelili kilka strzal i zadali smiertelne rany
Ludwig probowal jÂą leczyc, ale niewiele to dalo
dlatego sprobowal pozniej uzyc rĂŞki-relikwi
ale od tego jej cialo zaczelo spalac sie czy cos
i w tym momencie wrocilismy na polane
wszyscy mieli slady walki
Ulliana nie byla juz spalona, ale nadal nieprzytomna i nie bylo wiadome czy zyla
w tym momencie przyjechal do nas Rolf
powiedzial, ze tez jest z Zakonu Gryfa
uleczyl Ulliane
przekazal Magnusowi i Ullianie rozkaz, czyli nakaz wyjazdu na front
i ruszylismy dalej
Magnus caly czas rozkminial i rozkminia co z jego rodzina
czy to dzialo sie naprawde, czy to nadal czesc snu, czy o co w ogole chodzi
co powinien zrobic, czy powinien jechac do Kisleva
czy moze powinien zaczac wybijac Dougan
a moze wlasnie wybijanie Dougan teraz, spowoduje tÂą rzeÂź w przyszlosci
jakos w trakcie uslyszelismy smiech
aa i w ogole, jak zapytalismy umierajacego Viktusa, czego chce Olaf, to przez cialo Viktusa przemowil Angus (Olaf) i powiedzial, ze chce naszych dusz
pozniej ten sam glos smial sie itd.
znowu jechalismy w strone Rejku
tym razem trafilismy nad morze
okazalo sie, ze jestesmy w Tilei
konkretniej, w domu Aldusa
piekne miasto, cos jakby Wenecja, ale puste
ani zywej duszy
podplynelismy gondolÂą do jego domu
a tam hordy szczurow
Aldus mowil, ze skavenow jest mnostwo w jego okolicach
ale to byly zwykle szczury
ale tysiace ich
najprawdopodobniej zeÂżarÂły wszystkich i wszystko w miescie
zaczely nas zjadac
kiedy Aldus przypomnial sobie, ze ma w kuferku te dziwnie kawalki spaczenia, ktore mial przy sobie burmistrz
wyrzucil je do wody
ale pozniej przypomnial sobie, ze one moga wyrzadzic wielka krzywde jak dostana sie w niepowolane rece i ze mielismy je oddac
Aldus dojechal do nas na samym poczatku jakos
opowiedzial co dzialo sie w Barenfahre (tam gdzie sie palilo)
w beczkach nie bylo juz braci Valentine
czesc wioski sie spalila, chyba nie wiadomo czemu
i wlasciwie to chyba tyle
dalej
Aldus zaczal lapac z powrotem te kawalki spaczenia
ale zlapal tylko jeden
znowu zlowieszczy smiech
w tym momencie znowu trafilismy na polane
jakis czas w drodze
i trafilismy do Altdorfu
skad bylo slychac dzwony
ÂżaÂłobne dzwony
zmarl cesarz
Zakon Gryfa zostal rozwiazany, a czesc jego czlonkow zostala wyslana do wiezien
najwyzsza wladze po smierci cesarza ma ten hrabia, ktory niby kumal sie ze skavenami
musielismy mu sie tlumaczyc
chcielismy oddac mu ten kawalek spaczenia, ale wlasciwie nas olal
aha, to byl rok 2530 jak cos, a w grze mamy normalnie chyba 2521
w trakcie jak sie tlumaczylismy
ktos wezwal FritĂŞ
chwile pozniej wrocila
pogadalismy, pogadalismy
i miala byc ceremonia ukoronowania nowego cesarza
okazalo sie, ze cesarzowa zostala Frita Chichot:D:D
i chyba w tym momencie skonczylismy sesje

Aha, zapomniaÂłem napisaĂŚ Trommowi o Gleichu. No wiĂŞc z jego psychiki zostaÂły raczej tylko strzĂŞpy. Gdyby nie to, Âże jest niebezpieczny, mĂłgÂłby zostaĂŚ np. bÂłaznem. Podczas sesji kilka razy dostaÂł w mordĂŞ, kilka razy zostaÂł zwiÂązany, rozbrojony i takie tam. W zwiÂązku z tym, jest juÂż plan co z nim zrobiĂŚ ;p.

W¹tek w sumie nie do koùca jest o sprawozdaniu, ale o wra¿eniach po sesji, wiêc si³¹ rzeczy muszê dodaÌ coœ od siebie. Jak dla mnie ca³a sesja nie by³a z³a, by³a imo ca³kiem ok, jednak¿e po Waszych opiniach kilka *ale* mi siê nasuwa.

Zgadzam siĂŞ z Ashem, Âże wÂątek z domem Magnusa byÂł ostry. ByĂŚ moÂże za ostry. JakoÂś specjalnie mnie to nie dotknĂŞÂło, bo praktycznie co drugi film wojenny itp. wyglÂąda mniej / wiĂŞcej jakoÂś tak. KogoÂś innego mogÂło to jednak oburzyĂŚ, zraziĂŚ do tej sesji czy cokolwiek. Dla mnie problemem byÂło tylko zareagowanie na to. Nie wiedziaÂłem zbytnio jak Magnus powinien zareagowaĂŚ, tym bardziej, Âże co chwilĂŞ klimat byÂł i go nie byÂło na przemian. W sumie to myÂślĂŞ, Âże i tak dosyĂŚ wÂłaÂściwie zareagowaÂłem. KtoÂś komu wyrÂżniĂŞto rodzinĂŞ i potraktowano gorzej niÂż zwierzĂŞta, byÂłby imo w takim szoku, Âże nawet nie wiedziaÂłby co ma zrobiĂŚ.

Cytuj
"Nie, nigdy nie kÂłamiĂŞ" Disposable89 JĂŞzyk).

O co chodziÂło?

Cytuj
StaraÂłem siĂŞ, Âżeby byÂł mindfuck. Czy byÂło go za duÂżo, zwaÂżywszy Âże caÂły Side Quest opieraÂł siĂŞ na mindfucku? BijĂŞ siĂŞ w pierÂś - tak. Czy - mimo to - siĂŞ udaÂł? Abaddon wydawaÂł siĂŞ poruszony, a przy Âśmierci jego matki zalegÂła naprawdĂŞ dÂługa i powaÂżna cisza. Czy epizod z Miragliano byÂł naciÂągany? Tak, chyba byÂł. Co z epizodem altdorfskim? I czy postulujecie pozostanie w roku 2530, czy mam to odkrĂŞciĂŚ?

Szczerze to mindfuck zostawi³bym na kiedy indziej. Po wyjœciu ze snu spodziewa³em siê, ¿e teraz wszystko bêdzie ju¿ realne, przynajmniej przez kilka sesji. W³aœnie zwa¿ywszy na to, ¿e ca³y sen siê na nim opiera³, to ju¿ trochê zbyt du¿o poczucia, ¿e nie wiadomo co siê dzieje i kto tym steruje. Teoretycznie teraz powinien byÌ jeszcze w¹tek zwi¹zany z Ullian¹, Ludvigiem, Gleichem, Rolfem, Imho, czyli kolejne 2-3 sesje krêcenia siê wko³o naszej "radosnej-smutnej" polany. Z jednej strony fajne by by³y takie osobne w¹tki dla ka¿dego, ale z drugiej jak dla mnie wystarczy tego, mo¿e za kilka sesji, w innym lesie i na innej polanie? xD Imo ruszmy trochê z fabu³a i dopiero póŸniej bawmy siê w mindfuck.

WÂątek Magnusa byÂł udany, ale tak jak wyÂżej napisaÂłem, dla niektĂłrych mĂłgÂł byĂŚ zbyt drastyczny. Jak dla mnie wÂłaÂśnie epizod altdorfski byÂł mega naciÂągany, wÂłaÂściwie to chyba tylko to, Âże Frista zostaÂła cesarzowÂą ;p, reszta chyba byÂła dosyĂŚ realistyczna.

TeÂż jestem za rokiem 2521.
Zapisane
Ash
Naczelny Lurker Stada
Wtajemniczony kultu
**
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 154



Zobacz profil
« Odpowiedz #6 : Wrzesień 04, 2011, 12:10:00 »

Dodam tylko w skrĂłcie:
- co do Barenfehren (czy jakkolwiek) to byÂła plotka, Âże maczali w tym palce jacyÂś tileaĂąscy najemnicy (moÂże siĂŞ to okazaĂŚ waÂżne albo i nie)
- Dla utrzymania ciÂągÂłoÂści czasowej - "poza snem" jest 10 lub 11 marca 2521 (nie pamiĂŞtam jak to jest po imperialnemu), rozkaz stawienia siĂŞ zakÂłada Âże do 31 Magnus i Uliana (a takÂże Rolf) majÂą siĂŞ wyrobiĂŚ ze swoimi sprawami i wyruszyĂŚ na front (gdzieÂśtam, MG  nie doprecyzowaÂł gdzie dokÂładnie mamy siĂŞ stawiĂŚ)
- Opcja "Imperatorowa Frita" rozgrywa siê na jesieni 2530, wojska Chaosu wiedzione przez potê¿nego czempiona (podobno nieœmiertelnego) w ci¹gu tych 9,5 roku przetoczy³y siê przez pó³ imperium i stoj¹ aktualnie pod Altdorfem - dos³ownie kilka(naœcie) mil od.

Ogólnie to te "w¹tki prywatne" w snach s¹ fajn¹ rzecz¹, ale chyba trochê zbyt czasoch³onn¹ jak na nasze warunki. Mo¿e gdyby dru¿yna liczy³a 3-4 osoby da³oby siê to szybko i zgrabnie wpleœÌ, ale 8-osobowa "ma³a armia" bardzo utrudnia. Sadzê, ¿e do tematu mo¿na powróciÌ kilka(naœcie?) sesji po rozdzieleniu, niejako osobno dla grup OG1 i OG2. Mo¿e (taki pomys³) z udzia³em goœci z dru¿yn równoleg³ych - na przyk³ad ¿eby przekazywaÌ sobie informacje a propos œledztw(a), jeœli obie dru¿yny bêd¹ rozpracowywaÌ ten sam w¹tek z ró¿nych stron.

ps. Abby - z tego co mi Kuba opowiedziaÂł o tej storylinii 2530 (jest oficjalna do WFB) to tam autentycznie rzÂądzi cesarz-nizioÂłek. OgĂłlnie to przedstawia siĂŞ ciekawie, ale nieco naciÂąganie - Chaos w zasadzie rozgromiÂł Imperium i nie ma juÂż nikogo kto mĂłgÂłby siĂŞ przeciwstawiĂŚ. Bo jakoÂś nie wierzĂŞ w koalicjĂŞ Bretonia-Tilea-Estalia.
Zapisane

Shapes in shadow
a glint of steel
the silence steals my happy life
Strony: [1]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Polityka cookies
Darmowe Fora | Darmowe Forum

trzywahaty zmiany-2tia no umbercja conworlder